SWMR

Czasami myślę o wyjazdach daleko, wtedy odkrywam bardzo ciekawe miejsca blisko. Jednym z takich rejonów jest Stalowa Wola i okolice. 

Stalowa Wola, Pomnik "Patriota" Andrzeja Pityńskiego na zamówienie Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w USA.
Stalowa Wola, Pomnik „Patriota” Andrzeja Pityńskiego na zamówienie Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w USA.

Pretekstem do pojechania do tego przemysłowego w swej idei i genezie miasta, stał się plener, w ramach warsztatów filmowych Marty. Marta pojawiła się w Stalowej w sobotę rano i chwile później odkryła, że na miejscu jest dobrze prosperująca wypożyczalnia rowerów.

Miasto doczekało się własnej marki, Stalowa Wola – Miasto Rowerów. SWMR, w tym skrócie kryje się pewna tradycja, która przylgnęła do tego miejsca. Do wyjaśnienia jej mogą posłużyć wyniki pewnej ankiety przeprowadzonej przez lokalny MDK. W ankiecie wzięło udział 233 respondentów w wieku 18-70 lat, którzy opowiedzieli o swoich preferencjach dotyczących jazdy rowerem. Ponad 66% z ankietowanych zadeklarowało, że codziennie korzysta z roweru rekreacyjnie lub podczas dojazdów do pracy.

Wypożyczenie roweru w Stalowej Woli w 3 krokach

Aby zwiedzić miasto na rowerze wystarczą 3 kroki.

  1. Pobieramy aplikację ROOVEE

ROOVEE to ogólnopolska aplika do wypożyczania roweru w miastach takich jak: Bolesławiec, Brześć Kujawski, Chodzież, Czeladź, Duszniki-Zdrój, Gliwice, Gniezno, Jastrzębie-Zdrój, Kielce, Krotoszyn, Nakło nad Notecią, Nowy Dwór Mazowiecki, Oleśnica, Ostrołęka, Pniewy, Polkowice Rawicz, Stalowa Wola, Suchy Las, Suwałki, Szczecin, Ścinawa, Śrem, Wągrowiec, Włocławek, Zabrze, Żary, Żmigród)   

  1. Zasilamy konto (10 zł wystarczy, żeby rozpocząć jazdę, jest to depozyt inicjalny (do wykorzystania na przejazdy z możliwością zwrotu)
  2. Skanujemy kod QR z kierownicy lub blokady nad tylnym kołem. 

Jazda! A na koniec przejażdzki, zamykamy blokadę tylnego kołą i tyle.

30 minut, to czas darmowy, wyłącznie w strefie funkcjonowania SWMR. Opłata za 1 minutę jazdy po pierwszych 30 minutach, wynosi 5gr.

SWMR - Screenshot ze strony www
SWMR – Screenshot ze strony www

Mały Amsterdam!

W Stalowej Woli pojawiłem się w niedzielę rano, już na pierwszy rzut oka, zauważyłem dobrze przygotowane i oznaczone ścieżki rowerowe wokół miasta. Jak na małe miasto i w dodatku na Podkarpaciu, sytuacja dosyć niecodzienna. Kolega, z którym podzieliłem się tym wrażeniem kolejnego dnia, pół żartem, pół serio określił Stalową jako “Mały Amsterdam”. Przyznaję, jest w tym coś znamiennego.

SWMR 01 1024x768 min
Stalowa Wola

W niedzielny poranek zrobiłem rundkę po mieście, czułem się bezpiecznie, na dobrze przygotowanych ścieżkach, którymi dojechać można od huty, aż po Rozwadów. A propos huty, nie pojechałem tam bez celu. Z opowieści rodzinnych dowiedziałem się, że mój dziadek w młodych latach, dojeżdżał codziennie z rodzinnego Grębowa do pracy w hucie, ok. 15 km w jedną stronę. To kolejne ślady przodków, które mogłem zobaczyć, po odwiedzeniu rok wcześniej Grębowa, o którym pisałem tutaj.

Parking rowerowy pod Hutą Stalowa Wola
Parking rowerowy pod Hutą Stalowa Wola

Stalowa historia w pigułce

Zaciekawiony miastem, prześledziłem jego historię. Miasto powstało w wyniku decyzji o zlokalizowaniu w okolicy Niska i Rozwadowa, w pobliżu wsi Pławo tzw. Zakładów Południowych. Zakłady te były częścią Centralnego Okręgu Przemysłowego, czyli w skrócie COP. Głównym inicjatorem planu i autorem programu był ówczesny wicepremier i minister skarbu, budowniczy Gdyni, Eugeniusz Kwiatkowski. W ramach tej inwestycji powstała – huta, zakłady zbrojeniowe i nowe miasto, któremu nadano nazwę Stalowa Wola. Budowa ośrodków przemysłu był jednym z największych przedsięwzięć gospodarczych II Rzeczypospolitej i przypadła na lata 1936-1939. Sukces przedsięwzięcia był wykorzystywany propagandowo, a o Stalowej Woli nakręcono nawet film.

Ciekawa też jest geneza nazwy miasta, niby oczywista, bo od ciężkiego przemysłu hutniczego. Wydaje się to dosyć sensowne, nazwać powstałą Wolę – stalową. Otóż, nie! Nazwa miasta pochodzi od słów ówczesnego ministra spraw wojskowych, gen. Tadeusza Kasprzyckiego. Generał o planie budowy COP mówił, że jest to stalowa wola narodu polskiego wybicia się na nowoczesność.

Ale Lipa!

Lipa to miejscowość oddalona ok. 15 km od centrum Stalowej Woli. Przy głównej drodze natknąłem się na rekonstrukcję przejścia granicznego z okresu zaborów Austro-Węgier i Carskiej Rosji. Na przełomie XVIII i XIX wieku, tytułowa Lipa znajdowała się pod zaborem rosyjskim, a sąsiednia Dąbrowa Rzeczycka, znalazła się w cesarskiej Austrii. Na drodze, która łączyła te dwie wsie, stanęły słupy graniczne i szlabany. Odległość między nimi wynosiła 17 m i nie było w tym przypadku, w pasie granicznym musiała się zmieścić furmanka z zaprzęgiem. Dzisiaj widzimy już tylko kukłę strzegącą przejścia granicznego jako ślad po dawnych czasach i z ulgą wspominamy 11 listopada 1918 r., kiedy to Polska odzyskała niepodległość.

Lipa, rekonstrukcję przejścia granicznego z okresu zaborów Austro- Węgier i Carskiej Rosji.
Lipa, rekonstrukcję przejścia granicznego z okresu zaborów Austro-Węgier i Carskiej Rosji.

Park Krajobrazowy Lasy Janowskie

Lasy Janowskie to wielki obszar leśny położony w północnej części Kotliny Sandomierskiej o powierzchni 31,6 tys. ha. Słynne miejsce grzybobrań oraz licznych wycieczek pieszych. W lasach tych są również dobrej jakości trasy asfaltowe, znakomite dla turystyki rowerowej. Można tu spędzić kilka dni korzystając z licznych utwardzonych dróg leśnych i około 300 km sieci szlaków rowerowych. Miałem okazję poznać fragment tego terenu od Gielni do Łężka Garncarskiego, a najmilej wspominam dary tamtejszej natury. Wybrałem się w trasę ze skromnym prowiantem i odrobiną wody, więc obfitość jeżyn sprawiła, że nie zabrakło mi sił żeby dojechać do najbliższego sklepu w Łążku Ordynackim.

Więcej o atrakcjach turystycznych można przeczytać tutaj.

SWMR 06 1024x768 min
Lasy Janowskie

Green Velo

Widmo goniącej mnie chmury deszczowej, zrewidowało trochę plany i skróciłem trasę. Nie zrezygnowałem jednak z przejażdżki Green Velo w tej okolicy. Najpiękniejszy fragment trasy przebiegał od Ździar do Huty Deręgowskiej, a pastwiska w Szyperkach są o tej porze roku zachwycające. Byłem bardzo blisko miejsca, które odwiedziliśmy razem z Martą dwa lata wcześniej w drodze na LAF w Zwierzyńcu.

Szyperki, screen z Mapy Google
Szyperki, screen z Mapy Google
Szyperki, studnia z żurawiem z rawki rowerowej.
Szyperki, studnia z żurawiem z rawki rowerowej.

Klamra

Na początku września znaleźliśmy z Martą, chwilę na wycieczkę rowerową Szlakiem Orlich Gniazd z Częstochowy do Olkusza. Pierwszy przystanek na trasie zrobiliśmy w Olsztynie u podnóża zamku. Kiedy popijaliśmy kawę, podszedł do nas rowerzysta na pogaduchy. Po miłej wymianie zdań okazało się, że był to prezes klubu kolarskiego “Sokół” ze Stalowej Woli. Zachwycił nas opowieściami rowerowymi z rodzinnego miasta oraz wypraw po Polsce. Po raz kolejny przekonaliśmy się jak pasja poszerza horyzonty i pozwala spotkać wspaniałych ludzi. 

Szlak Green Velo
Szlak Green Velo

Do zobaczenia na szutrach, ścieżkach i asfaltach! 

No responses yet

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *