Tradycyjna majówka na Śląsku

Tradycją w naszym kalendarzu, stały się majówki na Śląsku. Bywamy na nich od 2018 roku. W 2020 nastało zachwianie tradycji, spowodowane pandemią. Poza tym wszystko dobrze – Wodzisław Śląski, przyjaciele, ogniska, wypady do Czech, kino na granicy w Cieszynie. Wędrówki po lasach, wieżach widokowych, a w 2021 roku nawet byliśmy w miejscowości widmo. Nieboczowy, to miejscowość, która została wysiedlona z powodu budowy raciborskiego zbiornika retencyjnego, polecamy to jako ciekawostkę.

Ognisko, Wodzisław Śląski
Ognisko, Wodzisław Śląski
Nieboczowy
Tablica pamiątkowa, Nieboczowy oraz tuje na dawnym podwórku

“Rowerem po Śląsku”*

W roku 2021 pierwszy raz wybraliśmy się na Śląsk z rowerami. Prognoza pogody zapowiadała, że 1 maja nie będzie należał do najcieplejszych… Tego dnia Gliwice przywitały nas zimnym deszczem. Dobre dwie godziny spędziliśmy na Rynku pod arkadami, po uszy przykryci śpiworami. To doświadczenie sprawiło, że nie byliśmy już świeżakami jazdy w deszczu, podczas letniej wyprawy, opisanej tutaj.

Gliwice w deszczu
Gliwice w deszczu

Jak tylko trochę przestało padać, ruszyliśmy przed siebie, ku naszemu zaskoczeniu, lekko szary i zimny dzień, nadał soczystości zieleni, a my odkryliśmy dwie wspaniałe atrakcje.

*”Rowerem po Śląsku” to ciekawy blog, z którego można czerpać inspirację do zwiedzana tego regionu, link tutaj.

Radiostacja Gliwice

Radiostacja Gliwice to najwyższa drewniana budowla w Europie. W latach 30, XX wieku służyła do  retransmisji programu rozgłośni wrocławskiej, czyli Reichssender Breslau. Gliwicki przekaźnik, sprawiał, że jej audycje słyszalne były po obu stronach granicy, która w tym czasie dzieliła Górny Śląsk. Program z Gliwic podczas nocnych audycji, (dzięki korzystniejszym warunkom emisji sygnału) słyszalny był w całej Europie, części Azji, a nawet w Ameryce Północnej. Przyczyniła się do tego, zbudowana z drewna modrzewiowego, skręconego kilkunastoma tysiącami solidnych, mosiężnych śrub, zachowana do dzisiaj wieża, mieszcząca antenę pionową.

31 sierpnia 1939 roku, radiostacja zasłynęła na cały świat. Tego dnia siedmioosobowy oddział niemieckiej służby bezpieczeństwa (SD), ucharakteryzowany na powstańców śląskich, wdarł się około godziny 20.00 do budynku przy ul. Tarnogórskiej. Po sterroryzowaniu obsługi – napastnicy – usiłowali odczytać po polsku odezwę, która zapowiadała rychłą polską ofensywę i wzywała do powstania. Zaczynała się ona słowami: Uwaga, tu Gliwice. Radiostacja znajduje się w rękach polskich. Na więcej nie pozwoliły warunki techniczne, napastnicy zdążyli wypowiedzieć jedynie kilka słów, które słyszalne były jedynie w promieniu paru kilometrów. Zasadniczym celem całej akcji, było obciążenie Polski odpowiedzialnością za wybuch wojny (ewentualnie także tej światowej) i usprawiedliwienie rozpoczęcia przez Niemcy, wręcz koniecznych działań wojennych. Dwie godziny po sfingowanym ataku na radiostację, berlińskie radio podało wiadomość utrzymaną w tonie antypolskim. 1 września 1939 roku do światowej opinii publicznej, najistotniejszą wiadomością była spreparowaną informację o polskim napadzie. Prawdziwe oblicze gliwickiej prowokacji, świat poznał dopiero podczas procesu norymberskiego. Zeznania oficera SS Naujocksa, który dowodził owym napadem, ukazały prawdę.

Radiostacja Gliwice, jest to więc miejsce szczególne dla dziedzictwa kulturowego Polski. W roku 2017, została wpisana na listę Pomników Historii. Znajduje się również na Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego (www.zabytkitechniki.pl), który jest częścią Europejskiego Szlaku Dziedzictwa Przemysłowego (ERIH). Polecam odwiedzić stronę radiostacji po więcej szczegółów.

Marta, na tle Radiostacji Gliwice
Marta, na tle Radiostacji Gliwice

Cmentarz hutniczy w Gliwicach

Niewielki cmentarz hutniczy to kolejne miejsce, które wywarło na nas duże wrażenie w Gliwicach. Jego powstanie datuje się na rok 1808, uchwałą zarządu Pruskiej Królewskiej Odlewni Żelaza. W XIX wieku spoczęło na nim wiele znanych postaci górnośląskiego przemysłu. Wzrok przykuwa nagrobek Johna Baildona, który uważany jest za ojca współczesnego hutnictwa. Bildon przybył na Śląsk z rodzimej Szkocji w roku 1793, na zaproszenie pruskiego ministra Friedricha Wilhelma von Redena. Powierzono mu zadanie zbudowania  pierwszego na kontynencie europejskim, pieca hutniczego opalanego koksem. W kolejnych latach uczestniczył w wielu projektach budowy i modernizacji obiektów przemysłowych. Huta Mała Panew w Ozimku, Huta Żelaza w dzisiejszym Chorzowie, huta w Sławięcicach, zakłady przemysłowe dla zakonu cystersów w Rudach, kopalnia węgla kamiennego „Hohenlohe” i hutę żelaza „Hohenlohe” w Wełnowcu, to kilka z przykładów jego działalności. Bildon był człowiekiem czynu. Bardzo pracowity i oszczędny z wielkim zamiłowaniem do porządku. Zmarł w wieku 74 lat, w roku 1846.  Do końca czynny zawodowo i całkowicie oddany pracy. Jego piękny nagrobek w formie żeliwnej neogotyckiej kapliczki, od 2012 roku można podziwiać na nowo na gliwickim cmentarzu. Wcześniej w obawie przed złodziejami znajdował się przed Oddziałem Odlewnictwa Artystycznego Muzeum w Gliwicach.

Błogosławieni są zmarli, bo oni odpoczywają po pracy, a ich dzieła świadczą o nich to epitafium nagrobne jednego z potomków Johna Baildona, podkreślające zasługi całej rodziny dla potomnych.

Cmentarz hutniczy, Gliwice

Podwodna kawiarnia w Knurowie

Kolejnym przystankiem na naszej mapie był Knurów. Tam naszym celem było odnalezienie szczególnego miejsca, o którym usłyszeliśmy od naszego kolegi, zapalonego bikepackera Adriana. Podwodna kawiarnia “Jaskinia” to miejsce zabaw ufundowane w latach 50 XX wieku, przez Kopalnię Szczygłowice. Załoga kopalni doczekała się sztucznego jeziora, a nad nim kawiarenki, w której odbywał się wielki turniej skata.  Skat często nazywany „śląskim brydżem”, to gra karciana dla trzech osób, która prawdopodobnie zrodziła się w Altenburgu w niemieckiej Turyngi. Z dawnej sławy, którą podejrzeć możemy w Polskiej Kronice Filmowej, pozostało już niewiele, dzisiaj kawiarnia jest bazą dla Polskiego Związku Wędkarskiego i za nic nie można zobaczyć jej w środku. Dla ułatwienia po naszej wizycie, można już znaleźć kawiarnie na mapie. A jak bawili się mieszkający tam Ślązacy? Możemy zobaczyć na archiwalnych nagraniach WFDiF.

Knurów, podwodna kawiarnia "Jaskinia"
Knurów, podwodna kawiarnia „Jaskinia”

Rowerowa majówka 2022

Okolice Wodzisławia Śląskiego są bardzo malownicze, jeden wpis to za mało, żeby zawrzeć w nim wszystko.

Czyżowice
Czyżowice
Radlin
Radlin

Pierwszy plan zakładał, że pojedziemy do Czech z rowerem i naszym pieskiem. Przed wyjazdem, nastąpiła szybka aktualizacja. Naszemu pieskowi nie przypadła do gustu przyczepka, którą dla niego kupiliśmy. Czas spędziliśmy więc głównie na wędrówkach po czeskich lasach, zamkach i miasteczkach.

Czechy i smażony ser
Czechy i smażony ser

Skupię się jednak w tym wpisie na tym, co udało mi się zobaczyć na dwóch kółkach. Miałem okazję wybrać się w trzy krótki trasy w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od Wodzisławia. Roboczo oznaczyłem je trzema kolorami, uwaga to nie są kolory szlaków!

Wycieczki rowerowe w okolicach Wodzisławia Śląskiego
Wycieczki rowerowe w okolicach Wodzisławia Śląskiego

Ciemno niebieska trasa to malownicze Marklowice ze Słoneczną Wyspą i widokiem na kopalnie w Radlinie.

Marklowice, Słoneczna Wyspa
Marklowice, Słoneczna Wyspa

Trasa pomarańczowa wiedzie wokół Odry i jej rozlewisk, nie dajcie się zwieść, można przejechać wałem pomiędzy Bukowem a Olzą, a widoki są imponujące.

Trasa rowerowa po wale nad Odrą
Trasa rowerowa po wale nad Odrą

Trasa oznaczona jako jasno niebieska to wycieczka po zapomnianych dróżkach do czeskiego Starego Bohumina, a następnie z powrotem przez wodzisławski Balaton. Poniżej kilka akcentów rowerowych napotkanych u naszych przemiłych południowych sąsiadów.

Czechy
Czechy

Trasy, którymi jeździłem nie są wymagające, chwilami wiodą przez lasy. W ogóle okolice Wodzisławia są bardzo zielone, a wczesnowiosenny czas sprawia, że zieleń ta jest wyjątkowo soczysta i umila wycieczki. 

Rowerem po Śląsku, Wodzisław Sląski
Rowerem po Śląsku, Wodzisław Sląski

Jest jeszcze wiele do zobaczenia w tych okolicach, chociażby Żelazny Szlak, więc już nie możemy się doczekać na kolejną majówkę!

Do zobaczenia na szutrach, ścieżkach i asfaltach!

No responses yet

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.